-Jak oni mogli mi to zrobić?!-krzyczała zdenerwowana.
-Spokojnie. Abi i Mickey posprzątali już.-uspokajała ją Jess.
-A to niby skąd wiesz?!-spytała zaskoczona Cath.
-A no wiem stąd, że widziałam ich jak szli do pokoju Abi i potem szybko i niezauważona wpadłam do kuchni jak NINJA! I zobaczyłam, że kuchnia jest w jak najlepszym porządku.-wyjaśniła Jess z powagą, natomiast Cath się roześmiała.
-Haha. Dobra. Chyba trzeba się ubrać na imprezę.
-Dobra to ja spadam do siebie.-powiedziała Jess i wyszła. Siedząc przed otwartą szafą, Cath zastanawiała się w co ma się ubrać. W końcu zdecydowała się na bladoróżową sukienkę z czarną górą, czarne szpilki i małą, białą torebkę w czarne grochy, na pasku.
Postanowiła swoje brązowe kręcone włosy jeszcze bardziej podkręcić za pomocą lokówki. Stojąc przed lustrem i patrząc się na siebie, stwierdziła, że ta sukienka podkreśla jej kształtne biodra.
Tymczasem w pokoju Jess.
Jess natomiast postanowiła, że pójdzie w czarnych rurkach, kremowej bluzce, bladoróżowych butach. Do tego wzięła lekko różową torebkę z dużą kokardą. Swoje czarne włosy postanowiła wyprostować. Wyglądała oszałamiająco. ~Nie jestem wcale taka brzydka.~pomyślała z uśmiechem na ustach. Postanowiła szybko umyć zęby, pomalować rzęsy i nałożyć błyszczyk na swoje bladoróżowe wargi.
W pokoju Malv.
~Matulu. Mam tyle ubrań a nie wiem w co mam się ubrać na tę imprezę...~pomyślała zrezygnowana Malv.
~Hmm.. Może jeszcze ta miętowa koszula jest na mnie dobra.~pomyślała i poszła jej poszukać. Po jakiś 2 minutach znalazła nie tylko tą koszulę, ale też swoje buty na grubym obcasie z ćwiekami i czarne rurki. ~Nawet nieźle będzie to wyglądało.~pomyślała. DO tego stroju postanowiła założyć pierścionek w kształcie liścia laurowego, bransoletkę z ćwieków i czarną torbę obitą małymi ćwiekami.
Co do fryzury postanowiła, że uczesze się w warkoczyki.
W domu Simona.
~Malvina będzie jak zwykle pięknie wyglądała. Muszę się ubrać tak żeby nie narobić jej wstydu.~pomyślał Simon i poszedł się umyć. Po wyjściu z łazienki, wysuszył włosy i zaczął się ubierać. Postanowił, że ubierze się w czerwoną, flanelową koszulę, w kratę, granatowe rurki, czerwone tenisówki i okulary przeciw słoneczne. ~Hm... Tam będzie ciemno pewnie, ale i tak je założę.~pomyślał Simon.
Ubrany i gotowy do wyjścia, poszedł do kuchni, żeby napić się jeszcze łyka kawy. Spojrzał na zegarek, wziął telefon, klucze i portfel i wyszedł z domu. "Kicia. Gdzie się spotykamy?"-napisał Simon do Malv.
"Przyjdź do nas, do domu :*"-odpisała. Simon wezwał taksówkę i pojechał do domu swoich przyjaciół.
-O jezu! Gdzie ja mam mój malinowy błyszczyk?!-panikowała Cath.
-Hm. No może w twojej torebce?-zaproponowała Jess.
-A gdzie jest moja torebka?!-krzyknęła przerażona Cath.
-Jezu. Na ręce masz.! Idź usiąść bo jesteś przemęczona.-zaproponowała Jess.
-Dobra.
Po 5 minutach ktoś zadzwonił do drzwi. Malv szybko poleciała otworzyć. Kiedy w drzwiach stanął Simon, Malv zarzuciła mu ręce na szyję i mocno przytuliła.
-To co? Możemy iść?-spytał Michael.
-Tak możemy.-powiedziała Abi i wyszła ostatnia z domu zamykając drzwi na klucz.
Po około 30 minutach byli już na miejscu. Cath była tak podekscytowana, że o mało idąc do domu się nie przewróciła. Z pomocą Jess Cath nie poplamiła swojej ślicznej sukienki.
-Abi. Możemy się przejść? Chcę Ci coś powiedzieć.-powiedział Michael stojąc 2 metry od grupy.
-Dobrze. Poczekaj pójdę powiedzieć Malv, żeby się o nas nie martwiła.-powiedziała Abi i poszła powiedzieć Malv o pomyśle Michael'a.
-Dobra, możemy już iść.-powiedziała Abi, przytuliła się do Michael'a i poszli wolnym krokiem wzdłuż ulicy.
-To o czym chcesz pogadać?-spytała Abi.
-Chciałem pogadać o nas.-powiedział Michael z powagą.
-Jezu, zaczynam się bać.-szepnęła.-To znaczy?
-Chciałem Ci powiedzieć, że kocham Cię i mam nadzieję, że będziemy razem ze sobą szczęśliwi.-wyjaśnił Michael, a Abi odetchnęła z ulgą.
-Dlatego chciałbym Cię o coś prosić.-powiedział Michael po dłuższej chwili milczenia.-Czy będziesz ze mną chodzić?
Zaskoczona i uradowana Abi natychmiast się zgodziła.
-TAK!-krzyknęła-Oczywiście, że tak!.
Powiedziawszy to Abi rzuciła się na Michael'a przewracając go przy tym na ziemię.
-Jak się ciesze! Teraz jestem najszczęśliwszym chłopakiem na Ziemi.-powiedział Michael.
Przepraszam, że zamiast wczoraj wstawiam dzisiaj. Jakiś taki krótki ten rozdział. xD Napisałam połowę wczoraj, a połowę dzisiaj. Namęczyłam się, ponieważ o mało nie zasnęłam przy laptopie. PAMIĘTAJCIE ! CZYTACIE=KOMENTUJECIE! Kasia :* Jutro wstawie 6 rozdział . ;*
W pokoju Malv.
~Matulu. Mam tyle ubrań a nie wiem w co mam się ubrać na tę imprezę...~pomyślała zrezygnowana Malv.
~Hmm.. Może jeszcze ta miętowa koszula jest na mnie dobra.~pomyślała i poszła jej poszukać. Po jakiś 2 minutach znalazła nie tylko tą koszulę, ale też swoje buty na grubym obcasie z ćwiekami i czarne rurki. ~Nawet nieźle będzie to wyglądało.~pomyślała. DO tego stroju postanowiła założyć pierścionek w kształcie liścia laurowego, bransoletkę z ćwieków i czarną torbę obitą małymi ćwiekami.
Co do fryzury postanowiła, że uczesze się w warkoczyki.
W domu Simona.
~Malvina będzie jak zwykle pięknie wyglądała. Muszę się ubrać tak żeby nie narobić jej wstydu.~pomyślał Simon i poszedł się umyć. Po wyjściu z łazienki, wysuszył włosy i zaczął się ubierać. Postanowił, że ubierze się w czerwoną, flanelową koszulę, w kratę, granatowe rurki, czerwone tenisówki i okulary przeciw słoneczne. ~Hm... Tam będzie ciemno pewnie, ale i tak je założę.~pomyślał Simon.
"Przyjdź do nas, do domu :*"-odpisała. Simon wezwał taksówkę i pojechał do domu swoich przyjaciół.
-O jezu! Gdzie ja mam mój malinowy błyszczyk?!-panikowała Cath.
-Hm. No może w twojej torebce?-zaproponowała Jess.
-A gdzie jest moja torebka?!-krzyknęła przerażona Cath.
-Jezu. Na ręce masz.! Idź usiąść bo jesteś przemęczona.-zaproponowała Jess.
-Dobra.
Po 5 minutach ktoś zadzwonił do drzwi. Malv szybko poleciała otworzyć. Kiedy w drzwiach stanął Simon, Malv zarzuciła mu ręce na szyję i mocno przytuliła.
-To co? Możemy iść?-spytał Michael.
-Tak możemy.-powiedziała Abi i wyszła ostatnia z domu zamykając drzwi na klucz.
Po około 30 minutach byli już na miejscu. Cath była tak podekscytowana, że o mało idąc do domu się nie przewróciła. Z pomocą Jess Cath nie poplamiła swojej ślicznej sukienki.
-Abi. Możemy się przejść? Chcę Ci coś powiedzieć.-powiedział Michael stojąc 2 metry od grupy.
-Dobrze. Poczekaj pójdę powiedzieć Malv, żeby się o nas nie martwiła.-powiedziała Abi i poszła powiedzieć Malv o pomyśle Michael'a.
-Dobra, możemy już iść.-powiedziała Abi, przytuliła się do Michael'a i poszli wolnym krokiem wzdłuż ulicy.
-To o czym chcesz pogadać?-spytała Abi.
-Chciałem pogadać o nas.-powiedział Michael z powagą.
-Jezu, zaczynam się bać.-szepnęła.-To znaczy?
-Chciałem Ci powiedzieć, że kocham Cię i mam nadzieję, że będziemy razem ze sobą szczęśliwi.-wyjaśnił Michael, a Abi odetchnęła z ulgą.
-Dlatego chciałbym Cię o coś prosić.-powiedział Michael po dłuższej chwili milczenia.-Czy będziesz ze mną chodzić?
Zaskoczona i uradowana Abi natychmiast się zgodziła.
-TAK!-krzyknęła-Oczywiście, że tak!.
Powiedziawszy to Abi rzuciła się na Michael'a przewracając go przy tym na ziemię.
-Jak się ciesze! Teraz jestem najszczęśliwszym chłopakiem na Ziemi.-powiedział Michael.
Przepraszam, że zamiast wczoraj wstawiam dzisiaj. Jakiś taki krótki ten rozdział. xD Napisałam połowę wczoraj, a połowę dzisiaj. Namęczyłam się, ponieważ o mało nie zasnęłam przy laptopie. PAMIĘTAJCIE ! CZYTACIE=KOMENTUJECIE! Kasia :* Jutro wstawie 6 rozdział . ;*














