czwartek, 11 kwietnia 2013
Rozdział 2
Pod szkołą przyjaciele doznali szoku. Ludzie dosłownie bili się o wejście do szkoły. Jess powiedziała, że wie gdzie jest tylne wejście do szkoły. Kiedy Abi spytała skąd ona to wie , Jess odpowiedziała :
-No wiesz , wie sie to i owo.
-Tsaa. Ty tu nam nie ściemniaj tylko mów skąd to wiesz.-przycisnęła Jess do muru Cath.
-Dobra , czasami zrywaliśmy się z ludźmi z mojej klasy i właśnie tędy wychodziliśmy.-odpowiedziała zakłopotana Jess.
-Aha. To już wiem dlaczego czasami Cię w szkole nie mogłam znaleźć.-powiedziała smutno Abi.
-Oj Abi przestań. Proszę. I tak już dawno z tym skończyłam.-obiecała Jess.
-Dobra , będziemy tu stare dzieje roztrząsywać czy wejdziemy w końcu do szkoły , kupimy bransoletki i pojedziemy do domu.?-powiedziała zmęczona Malv.
-Właśnie?-poprał ją Michael.
-Nie będziemy już roztrząsywać. Idziemy-skwitowała Cath.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Dobra gdzie może być to stoisko? A może to jest w jakieś klasie i jest do niej bardzo dłuuuuga kolejka ?-spytała pełna obaw Cath.
-Zadzwonie do Mary i się spytam gdzie to.-powiedział na luzie Michael.
-Dobra. Tylko szybko bo ludzie czasami są nieprzewidywalni ... -stwierdziła ze strachem Jess.
-Halo ? Mary ? Cześć to Michael.
~O Cześć Michael. Słucham ?
-Bo widzisz . Gdzie jest to stoisko gdzie można kupić bransoletki na twoje dzisiejsze urodziny?
W tym czasie do Michaela podeszła Abi i wzięła go za rękę.
~Jaki on jest ciepły... ^^ -pomyślała Abi.
-Dobra to już idziemy tam. Pa.-pożegnał się Michael.
-I co ? Gdzie jest?-spytała Jess.
-Musimy iść tym korytarzem cały czas prosto i na samym końcu wejść do klasy nr.48-powiedział Michael, nadal trzymając Abi za rękę.-To ruszamy!
Wszyscy poszli przodem tylko Michael i Abi zostali z tyłu.
-Chodź musimy ich dogonić.-powiedziała Abi.
-Oni mogą poczekać. Ty nie możesz.-powiedział czule Michael.
-Ooo. Jaki słodziak z Cb.-powiedziała odważnie Abi. Michael przyciągną ją do siebie i mocno przytulił. Całe zajście z ukrycia widziała Malv. Była dumna z Michael'a, że zrobił pierwszy krok.
Odsunął ją trochę i spojrzał jej głęboko w oczy.
-Jakie Ty masz piękne oczy.-powiedział.
-Dziękuję Ty też.-odpowiedziała nieśmiałym uśmiechem. Wtedy Michael mocno i namiętnie pocałował Abi w usta. Kiedy już skończył , Abi miała czerwone policzki i było jej gorąco.
-Przepraszam, ale już od dawna nie mogłem się powstrzymać. Muszę Ci coś powiedzieć.-powiedział Michael z niepewnością w głosie.
-Michael? Słucham.-miała w głosie tę samą niepewność co on.
-No bo ten...Przyjaźnimy się od dawna i nie chce żeby to co teraz powiem zniszczyło ją.-zaczął Michael.-Więc tak. Podobasz mi się i zakochałem się w Tobie.
-Jeju. Ja chciałam Ci to samo powiedzieć.-powiedziała Abi i pocałowała Michael'a w usta.-A teraz chodź musimy ich dogonić.-krzyknęła Abi i pobiegła w stronę klasy 48. Michale zaczął ją gonić. Po krótkim biegu dogonił ją i mocno przytulił.
-A co Wy tacy radośni?-spytała niczego nie domyślająca się Cath.-No co ? Co sie tak na mnie patrzycie?
-A nic nic. Jakieś takie dobre humory mamy dzisiaj.-dzielnie wybrnął z sytuacji Michael.
-Tsaaa. Dobre humory bez powodu?-spytała podejrzliwa Cath.-Nie wieżę, ale pomińmy ten temat. Według tego co mówiłeś, Michael mamy wejść do tej klasy. Wydaje mi się, że tam nikogo nie ma.
-Co Ty gadasz. Musi ktoś tam być.-powiedział Michael podchodząc do drzwi.-No nie. Masz racje.
*Głos za drzwi.*
-Co to pali sie? Kto tam? Mamy przerwe.-ktoś krzyknął.
-Ekhem. To ja Michael. Chodzę z Mary razem do klasy. Powiedziała, że tutaj bez kolejki można kupić bransoletki na jej dzisiejszą impreze urodzinową.-Wytłumaczył Michael.
-Dobra. Wchodźcie. Ale nikomu ani słowa o tym , że kupiliście tutaj ze zniżką.-wytłumaczyła Alex, koleżanka z klasy Michael'a.
-Dobra, dobra. Nie powiemy. A ile taka jedna bransoletka kosztuje?-spytała dotychczas nie odzywająca się Jess.
-Dla was mamy zniżkę.-wytłumaczył Liam, kolega Alex i Michael'a.
-A jeśli mogę wiedzieć to dlaczego mamy zniżkę.? Nie żebym nie chciała, ale to trochę dziwne.-spytała podejrzliwa Malv.
-No bo ... Możemy tylko tyle powiedzieć, że macie zniżkę dzięki Michael'owi.-wytłumaczyła Alex.
-Aha. Dzięki Michael. Możemy kupić już i iść do domu?-powiedziała zmęczona już Jess.
-Dobra to ile płacimy?-spytała w końcu Abi.
-Razem. 234 $.-powiedziała Alex.
-O. Dobra kto ma z was kase?-spytała Jess.
-Ja mam tylko 100.-powiedziała Abi.
-Dobra to kto ma jeszcze 134 $?-spytała Cath.
-Ja mam 4...-powiedziała nieodzywająca się dotąd Malv.
-Yhym. Jeszcze 130.-stwierdziła Cath.
-Czekajcie. Ja mam.-do klasy wszedł Louis, kolega Abi.
-O cześć Louis.!-Abi podbiegła do niego i się przytuliła. Michael poczuł się zazdrosny.-Chcesz nam pomóc?
-Tak. Przecież nadal jesteś tą małą Abi, którą pamiętam.-powiedział Louis czule.-Dobra to komu mam zapłacić?
-Mnie.-powiedział Liam.
-Dzięki , dzięki , dzięki!!!!!!-Abi pocałowała Louisa w policzek. Michael nie wytrzymał i wybiegł z sali.
-Michael, Michael! Czekaj!-krzyczała Abi.-Michael! Poczekaj...
-My się nim zajmiemy.-powiedziała Malv i razem z dziewczynami pobiegły za Michael'em.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Michael. Co sie stało, że wybiegłeś tak po prostu z klasy.?-spytała zdyszana Jess.
-Nic. Nie ważne.-odpowiedział Michael.
-Coś musiało sie stać. Powiedz. W końcu jesteśmy przyjaciółmi.-powiedziała Malv.
-Dobra. Stało się to, że jestem zazdrosny o Louis'a.-powiedział Michael zawstydzony.
*W tym samym czasie*
-Nie mam pojęcia co się mogło mu stać..-rozmyślała Abi.-Louis. Co Ty tu robisz i jak się tu znalazłeś? Nie chodzisz tu przecież, od jakiś 2 lat.-powiedziała Abi do Louisa.
-Przyjechałem do babci i pomyślałem, że odwiedzę moją starą szkołe. Szedłem sobie korytarzem i usłyszałem twój głos. Pomyślałem, że przywitam się. Przez przypadek usłyszałem, że brakuje wam kasy więc postanowiłem pomóc.
-O dziękuję...Bardzo nam pomogłeś.-podziękowała Abi.
-Ale chyba twojemu przyjacielowi, nie spodobała się moja pomoc.-zauważył Louis.
-Dobra , możecie załatwić wasze sprawy za drzwiami?.-spytała Alex.
-Tak. Tak przepraszam. I dzięki za zniżkę.!-krzyknęła Abi po czym zamknęła drzwi do klasy.
*U Michael'a i dziewczyn*
-Uuu Michael jest zazdrosny!-krzyknęła Cath.-Uuu gadaj, o Abi?
-Tak o Abi i o Louis'a.-powiedział-Tak wiem to żałosne, bo jestem zazdrosny o kogoś z kim nie jestem...
-A ja wiem co się stało!-krzyknęła uradowana Malv.
-Skoro wiesz, to co się stało?-spytał podejrzliwy Michael.
-Stało się to , że Ty i Abi się pocałowaliście i wyglądaliście na bardzo w sb zakochanych.-niemal krzyknęła Jess.
-Ej! Skąd to wiesz?!-spytał poirytowany Michael.
-No bo wiesz. Widziałam jak się przytulaliście i całowaliście. Nie żebym podglądała was , ale jak przystanęliście. I ten, no przez przypadek no.. Przepraszam.-przeprosiła Malv.
-Oj no nic się nie stało, no... Chodź tu !-powiedział spokojnie Michael przytulając przy tym Malv.
Przepraszam, że tak długo nie pisałam , ale miałam problemy ze stroną. Mam nadzieję , że się podoba . :* :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
BOSKI <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńnie moge się doczekać następnego rozdziału :*
Dziękii <3 <3 Postaram się dzisiaj napisać i opublikować. :*
OdpowiedzUsuń